Jagged Alliance: Back in Action
Tytuł: Jagged Alliance: Back in Action
Producent: bitComposer Games
Dystrybutor:
Gatunek: Strategiczna
Premiera Pl: 0000-00-00
Premiera Świat: 2012-02-09
Autor: Matis
Producent: bitComposer Games
Dystrybutor:
Gatunek: Strategiczna
Premiera Pl: 0000-00-00
Premiera Świat: 2012-02-09
Autor: Matis
Jagged Alliance: Back in Action
Seria Jagged Alliance to tak jakby „Psy Wojny” przeniesione na ekran komputera. Gracz wciela się w dowódcę improwizowanego oddziału najemników. Otrzymujemy jakieś przyziemne zadanie (typu przejęcie władzy nad lokalną bananową republiką), kompletujemy ekipę, ściągamy broń, załatwiamy transport i voilà – zabawę czas zacząć. Większość z pozycji serii charakteryzowała się wielopłaszczyznowością. Z jednej strony zajmujemy się ekonomią, organizujemy oddział, przemieszczamy nasze siły po mapie strategicznej kraju, szkolimy partyzantkę. Z drugiej strony tym, co stanowiło clue zabawy były turowe potyczki na mapie taktycznej, gdzie dowodząc naszymi chłopcami (i dziewczynkami) eliminujemy kolejne źródła oporu. Dla każdego coś miłego.Kiedy zatem pojawiła się zapowiedź „oficjalnej” kontynuacji, a raczej remake’u części drugiej z wielkimi oczekiwaniami
Sama mechanika też nie odpowiada definicji określenia „remake” - Back in Action nie jest tylko ubraniem króla w nowe szaty, jest to raczej próba podmiany naszego władcy na innego, tr
ochę podobnego z twarzy. Twórcy remake’u (nie będący nota bene twórcami oryginalnych części) zrezygnowali z systemu turowego na rzecz mechaniki czasu rzeczywistego z aktywną pauzą, podobnej do tej z 7,62 i Brygady E5. Rozwiązanie to zdaniem autorów i części popierających ich graczy w sposób znaczny zwiększa realizm w stosunku do wersji turowej. Nie odmawiam serii Jagged Alliance realizmu, ale ja zazwyczaj szukałem w niej dobrej taktycznej zabawy. Nie jestem przekonany do tego rozwiązania, ale może praktyka mnie pozytywnie zaskoczy.Premiera gry ma mieć miejsce w lutym 2012. Będę oczekiwał jej z niecierpliwością – jednakże z duża dozą obaw. Z jednej strony mamy znaną markę, z drugiej – nieznaną firmę, średnią grafikę, znaczne zmiany mechaniki. Warto do tego doliczyć jeszcze przecieki o bardzo wysokich wymaganiach zalecanych (niewspółmiernie wysokich do grafiki) i cenie w okolicach 45 euro, co dla polskiej kieszeni stanowi nie lada wydatek.
Autor: Matis
