Napoleon: Total War
Tytuł: Napoleon: Total War
Producent: Creative Assembly
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: Strategiczna
Premiera Pl: 2010-02-23
Premiera Świat: 2010-02-23
Autor: Blackwolf111
Producent: Creative Assembly
Dystrybutor: CD Projekt
Gatunek: Strategiczna
Premiera Pl: 2010-02-23
Premiera Świat: 2010-02-23
Autor: Blackwolf111
Napoleon: Total War
Na Napoleona czekałem już w takcie zagrywania się w Empire: Total War. Ten ostatni nie należał do najbardziej udanych produkcji studia Creative Assembly, stąd wtedy liczyłem na to, że ukaże się dodatek, który poprawi liczne niedociągnięcia podstawki. Dodatkiem tym okazał się być właśnie Napoleon: Total War. Dla nieco mniej zorientowanych dodam ,że Total War to seria gier strategicznych łączących turowe zarządzanie całym państwem z ogromnymi, realistycznymi bitwami rozgrywanymi w czasie rzeczywistym. Każda część serii osadzona jest w innych realiach historycznych. Było już japońskie i europejskie średniowiecze ,czyli odpowiednio Shogun i Medieval (dwie części): Total War. Był też Rome, czyli czasy świetności Cesarstwa Rzymskiego. Każda z wymienionych gier cieszyła się zasłużonym uznaniem, zarówno graczy jak i recenzentów. Rok temu na sklepowe półki trafił Empire: Total War, który przenosił gracza do XVIII wieku, w burzliwe czasy narodowych rewolucji i kolonizacji nowych lądów. Niestety, pomimo wielu rewolucyjnych dla serii zmian jako całość gra prezentowała się raczej słabo. Głównie za sprawą masy mniejszych i większych błędów, wyeliminowanych dopiero po kilku miesiącach przy pomocy patchy, które numeracją doszły aż do liczby 1.5 .Podobny los na pewno ni
m na dokładnie tej samej konfiguracji sprzętowej i muszę powiedzieć, że dodatek wypada w tym zestawieniu zdecydowanie lepiej. Jest zarazem ładniejszy i płynniejszy, niż podstawa, a i czas ładowania walk zauważalnie uległ skróceniu. Tak już się jakoś utarło, że po „A” należy powiedzieć „B”, a mówiąc o video należy też rzec o audio. Nie będę łamał tej konwencji. Oprawa dźwiękowa Napoleona dzielnie dotrzymuje kroku oprawie wizualnej. Muzyka jest dokładnie taka jaka być powinna. Dominują tu utwory klasycznej muzyki symfonicznej. Stosownie do sytuacji będą to zachęcające do walki podniosłe brzmienia bądź też kojące melodie umilające czas spędzony na zarządzaniu prowincjami. Jako ciekawostkę podam fakt, że wszystkie utwory zostały nagrane przez faktycznych muzyków, a nie, jak to zwykle bywa, elektroniczny syntezator. Muzycy ci to bez wątpienia profesjonaliści, tworzą oni bowiem Słowacką Narodową Orkiestrę Symfoniczną. Osobiście bardzo spodobało mi się udźwiękowienie samych bitew. Wystrzały armat i muszkietów brzmią wiarygodnie i odpowiednio głośno. Rewelacyjnie sprawuje się działanie dźwięku przestrzennego. W sytuacji, w której kamera zawieszona jest bezpośrednio przed oddającym salwę oddziałem muszkieterów z głośników wydobędzie się niemal ogłuszający hałas, a wystrzał dział oglądany z odległości kilkuset metrów jest bardziej zauważalny niż słyszalny. Atmosferę buduje też marszowa muzyka towarzysząca przemieszczającym się oddziałom piechoty i dźwięk trąbki nawołującej do szarży kawalerii. Z podobnych smaczków bardzo przypadło mi do gustu także drżenie kamery kiedy znajduje się ona zbyt blisko walczących żołnierzy.
KOMENTARZE NA TEMAT GRY
05.08.2010 |
blazejco12345 »
To jest po prostu super.
więcej komentarzy
dodaj komentarz
