Klemens
Stopien: Generał Gwiazdek: 36946
Dział: literatura
Michael Burleigh - Trzecia Rzesza. Nowa historia.
Nazistowska dyktatura w liczbach ogólnych nie była najbardziej krwawą dwudziestowieczną tyranią, czy to na świecie, czy też i w samej Europie. Niemniej jednak specyficzna „mechanizacja śmierci” tego ustroju, a także bezkompromisowość jego władz i funkcjonariuszy w sytuacji, gdy wyznawana przezeń ideologia nie przystawała do wymogów rzeczywistości, sprawiły, iż nazwa „Trzecia Rzesza” stała się synonimem zła, bestialstwa, do którego może się posunąć człowiek i całe narody w jak najbardziej współczesnym świecie. Z natury rzeczy tak „sensacyjny” przedmiot stał się przedmiotem wielu broszurowych i wyświechtanych publikacji, skupiających się na epatowaniu drastycznymi obrazami, niźli ukazaniem istoty i źródeł tego wielkiego nieszczęścia. W żadnym jednak razie taką pozycją nie jest „Trzecia Rzesza. Nowa historia” Michaela Burleigha. Data: 2011-08-09
Michael Burleigh - Trzecia Rzesza. Nowa historia.
Nazistowska dyktatura w liczbach ogólnych nie była najbardziej krwawą dwudziestowieczną tyranią, czy to na świecie, czy też i w samej Europie. Niemniej jednak specyficzna „mechanizacja śmierci” tego ustroju, a także bezkompromisowość jego władz i funkcjonariuszy w sytuacji, gdy wyznawana przezeń ideologia nie przystawała do wymogów rzeczywistości, sprawiły, iż nazwa „Trzecia Rzesza” stała się synonimem zła, bestialstwa, do którego może się posunąć człowiek i całe narody w jak najbardziej współczesnym świecie. Z natury rzeczy tak „sensacyjny” przedmiot stał się przedmiotem wielu broszurowych i wyświechtanych publikacji, skupiających się na epatowaniu drastycznymi obrazami, niźli ukazaniem istoty i źródeł tego wielkiego nieszczęścia. W żadnym jednak razie taką pozycją nie jest „Trzecia Rzesza. Nowa historia” Michaela Burleigha. Data: 2011-08-09
Dział: literatura
Stephen Bungay - Bitwa o Anglię
Bitwa o Anglię, która to fraza zresztą nie w pełni odpowiada oryginalnemu Battle of Britain, wpisała się na trwałe w schemat wyobrażeń o II wojnie światowej nie tylko społeczeństwa Albionu, ale również i narodu żyjącego nad Wisłą. Wiemy, iż nasi piloci w ramach Dywizjonu 303 wręcz uratowali Brytyjczyków od morderczych zakusów niemieckich agresorów, tak tych zasiadających za sterami potężnej Luftwaffe, jak również i w konsekwencji wdziewających na co dzień mundury Wehrmachtu, szykujących się do wielkiej inwazji. Ale czy tak w istocie było? Data: 2011-08-08
Stephen Bungay - Bitwa o Anglię
Bitwa o Anglię, która to fraza zresztą nie w pełni odpowiada oryginalnemu Battle of Britain, wpisała się na trwałe w schemat wyobrażeń o II wojnie światowej nie tylko społeczeństwa Albionu, ale również i narodu żyjącego nad Wisłą. Wiemy, iż nasi piloci w ramach Dywizjonu 303 wręcz uratowali Brytyjczyków od morderczych zakusów niemieckich agresorów, tak tych zasiadających za sterami potężnej Luftwaffe, jak również i w konsekwencji wdziewających na co dzień mundury Wehrmachtu, szykujących się do wielkiej inwazji. Ale czy tak w istocie było? Data: 2011-08-08
Dział: literatura
Conrad Totman - Historia Japonii
Większości z nas Japonia kojarzy się z rzeszami niewysokich turystów obowiązkowo zaopatrzonych w najnowocześniejszy sprzęt fotograficzny i wideo – oczywiście również obowiązkowo krajowej marki Sony – a także niesłychanie nowoczesną komunikacją publiczną, cechującą się wręcz niewyobrażalną dla przeciętnego Polaka punktualnością. Skojarzeń wszakże może być więcej – Hiroszima, tsunami, trzęsienia ziemi, zaawansowanie technologiczne, motoryzacja, anime i manga… Data: 2011-05-20
Conrad Totman - Historia Japonii
Większości z nas Japonia kojarzy się z rzeszami niewysokich turystów obowiązkowo zaopatrzonych w najnowocześniejszy sprzęt fotograficzny i wideo – oczywiście również obowiązkowo krajowej marki Sony – a także niesłychanie nowoczesną komunikacją publiczną, cechującą się wręcz niewyobrażalną dla przeciętnego Polaka punktualnością. Skojarzeń wszakże może być więcej – Hiroszima, tsunami, trzęsienia ziemi, zaawansowanie technologiczne, motoryzacja, anime i manga… Data: 2011-05-20
Dział: literatura
Haing Ngor - Pola śmierci. Kambodżańska odyseja
Im dalej na wschód, tym bardziej poddańczo i okrutnie? Można dostrzec taką dość zadziwiającą inklinację pomiędzy położeniem społeczeństwa – orientowanego względem południka Greenwich – a zwyczajami tak w stosunku wobec władzy, jak również wobec pozostałych ludzi (czy też tejże władzy wobec jednostek). To nie przypadkiem Bizancjum było w Europie Zachodniej synonimem ceremonializmu i swoistego upadlania poddanego wobec władzy, jak również symbolem wymyślnych i przerażających tortur. Z kolei te same społeczeństwo średniowiecznych Greków jako antypersonalistycznych postrzegało Arabów i Turków, ci zaś Tatarów… Data: 2011-05-06
Haing Ngor - Pola śmierci. Kambodżańska odyseja
Im dalej na wschód, tym bardziej poddańczo i okrutnie? Można dostrzec taką dość zadziwiającą inklinację pomiędzy położeniem społeczeństwa – orientowanego względem południka Greenwich – a zwyczajami tak w stosunku wobec władzy, jak również wobec pozostałych ludzi (czy też tejże władzy wobec jednostek). To nie przypadkiem Bizancjum było w Europie Zachodniej synonimem ceremonializmu i swoistego upadlania poddanego wobec władzy, jak również symbolem wymyślnych i przerażających tortur. Z kolei te same społeczeństwo średniowiecznych Greków jako antypersonalistycznych postrzegało Arabów i Turków, ci zaś Tatarów… Data: 2011-05-06
Dział: literatura
Norman Davies - Zaginione królestwa
Norman Davies jest nie tylko historykiem z Oksfordu, nie tylko osobą o dość lekkim i wdzięcznym piórze, ale także niewątpliwie jest człowiekiem, który wszedł w diabelskie konszachty, patrząc na to, jak oczarował pewien nadwiślański naród, doskonale orientując się w strunach jego duszy, oczekiwaniach i marzeniach. Każda z jego książek – dość pokaźnych zresztą rozmiarów – w niezwykle krótkim czasie od pojawienia się na księgarnianych półkach momentalnie z nich znika, podczas gdy kasy pęcznieją od gromadzonej mamony. W konsekwencji naprawdę niewiele czasu trzeba, by jego dzieła niedługo po opublikowaniu nad Tamizą zawitały również między Bugiem a Odrą. Data: 2011-02-20
Norman Davies - Zaginione królestwa
Norman Davies jest nie tylko historykiem z Oksfordu, nie tylko osobą o dość lekkim i wdzięcznym piórze, ale także niewątpliwie jest człowiekiem, który wszedł w diabelskie konszachty, patrząc na to, jak oczarował pewien nadwiślański naród, doskonale orientując się w strunach jego duszy, oczekiwaniach i marzeniach. Każda z jego książek – dość pokaźnych zresztą rozmiarów – w niezwykle krótkim czasie od pojawienia się na księgarnianych półkach momentalnie z nich znika, podczas gdy kasy pęcznieją od gromadzonej mamony. W konsekwencji naprawdę niewiele czasu trzeba, by jego dzieła niedługo po opublikowaniu nad Tamizą zawitały również między Bugiem a Odrą. Data: 2011-02-20
Dział: literatura
Philip Bialowitz, Joseph Bialowitz - Bunt w Sobiborze. Opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców
Holokaust zdaje się nam coraz odleglejszym wydarzeniem, a to ze względu na odchodzące pokolenie nielicznych ofiar, którym udało się przetrwać, a które stanowiły żywy wyrzut sumienia nie tylko dla oprawców, ale dla całego świata, który w tym mrocznym okresie historii ludzkiej cywilizacji zachowali bierność lub niedostateczną aktywność. Co jednak szczególnie groźne, dla wielu zaczyna jego doświadczenie przekształcać się w anegdotę historyczną, tyleż niezwykłą, co niewiarygodną – no bo „przecież takie komory gazowe nie mogły istnieć”… Data: 2010-11-20
Philip Bialowitz, Joseph Bialowitz - Bunt w Sobiborze. Opowieść o przetrwaniu w Polsce okupowanej przez Niemców
Holokaust zdaje się nam coraz odleglejszym wydarzeniem, a to ze względu na odchodzące pokolenie nielicznych ofiar, którym udało się przetrwać, a które stanowiły żywy wyrzut sumienia nie tylko dla oprawców, ale dla całego świata, który w tym mrocznym okresie historii ludzkiej cywilizacji zachowali bierność lub niedostateczną aktywność. Co jednak szczególnie groźne, dla wielu zaczyna jego doświadczenie przekształcać się w anegdotę historyczną, tyleż niezwykłą, co niewiarygodną – no bo „przecież takie komory gazowe nie mogły istnieć”… Data: 2010-11-20
Dział: literatura
Antony Beevor - Berlin 1945. Upadek
Wiele książek powstało poświęconych losom tak Wschodniego, jak i Zachodniego Frontu w czasie drugowojennych zmagań, szereg z nich poświęconych był tragicznemu dla ZSRR rokowi 1941 roku, niejedna koncentrowała swoją oraz czytelniczą uwagę na monumentalnych zmaganiach w ruinach Stalingradu tudzież nieopodal Kurska, jeszcze inne przedstawiały dramatyzm lądowania w Normandii czy ostatniej niemieckiej ofensywy w Ardenach. Co jednak dość zaskakujące, tylko niewiele z nich wspomina o ostatnich dniach nie tyle Trzeciej Rzeszy – choć także – lecz Wehrmachtu i innych niemieckich sił zbrojnych, potężnych i przez wiele lat zwycięskich, a jednak ostatecznie rozbitych w puch. Data: 2010-10-24
Antony Beevor - Berlin 1945. Upadek
Wiele książek powstało poświęconych losom tak Wschodniego, jak i Zachodniego Frontu w czasie drugowojennych zmagań, szereg z nich poświęconych był tragicznemu dla ZSRR rokowi 1941 roku, niejedna koncentrowała swoją oraz czytelniczą uwagę na monumentalnych zmaganiach w ruinach Stalingradu tudzież nieopodal Kurska, jeszcze inne przedstawiały dramatyzm lądowania w Normandii czy ostatniej niemieckiej ofensywy w Ardenach. Co jednak dość zaskakujące, tylko niewiele z nich wspomina o ostatnich dniach nie tyle Trzeciej Rzeszy – choć także – lecz Wehrmachtu i innych niemieckich sił zbrojnych, potężnych i przez wiele lat zwycięskich, a jednak ostatecznie rozbitych w puch. Data: 2010-10-24
Dział: literatura
Ira Berlin - Pokolenia w niewoli
Wyobrażenie niewolnictwa amerykańskiego w oczach przeciętnego Polaka zostało ukształtowane w dużej mierze przez książkowe „Chatę wuja Toma” i ewentualnie „Korzenie”, a także filmy w rodzaju „Przeminęło z wiatrem”. I tak typowy niewolnik spędzał całe dnie, a z nimi całe życie na plantacjach bawełny w dotkliwym słońcu i pod nieustannym zagrożeniem bata wykonując bardzo niewdzięczną i męczącą pracę, za którą nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, a wyłącznie porcje żywności pozwalające mu przetrwać do następnego dnia tej udręki. Nietrudno więc odgadnąć, że obraz ten jest uproszczony, jak bardzo jednak przekonać się można dopiero po sięgnięciu po książkę autorstwa Ira Berlina zatytułowaną wymownie „Pokolenia w niewoli”. Data: 2010-07-17
Ira Berlin - Pokolenia w niewoli
Wyobrażenie niewolnictwa amerykańskiego w oczach przeciętnego Polaka zostało ukształtowane w dużej mierze przez książkowe „Chatę wuja Toma” i ewentualnie „Korzenie”, a także filmy w rodzaju „Przeminęło z wiatrem”. I tak typowy niewolnik spędzał całe dnie, a z nimi całe życie na plantacjach bawełny w dotkliwym słońcu i pod nieustannym zagrożeniem bata wykonując bardzo niewdzięczną i męczącą pracę, za którą nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, a wyłącznie porcje żywności pozwalające mu przetrwać do następnego dnia tej udręki. Nietrudno więc odgadnąć, że obraz ten jest uproszczony, jak bardzo jednak przekonać się można dopiero po sięgnięciu po książkę autorstwa Ira Berlina zatytułowaną wymownie „Pokolenia w niewoli”. Data: 2010-07-17
Dział: literatura
Krzysztof Kąkolewski - Co u pana słychać?
Temat nazizmu powoli odchodzi w przeszłość wraz z pokoleniami sięgającymi własną pamięcią do czasów, które bardziej przypominały koszmar niźli mary nawiedzające nas czasami po nocach. Mimo to zainteresowanie nim nie słabnie, Zło wyraźnie fascynuje, wzbudza zainteresowanie nad swoimi źródłami. Data: 2010-06-06
Krzysztof Kąkolewski - Co u pana słychać?
Temat nazizmu powoli odchodzi w przeszłość wraz z pokoleniami sięgającymi własną pamięcią do czasów, które bardziej przypominały koszmar niźli mary nawiedzające nas czasami po nocach. Mimo to zainteresowanie nim nie słabnie, Zło wyraźnie fascynuje, wzbudza zainteresowanie nad swoimi źródłami. Data: 2010-06-06
Dział: literatura
Jonathan Fenby - Chiny. Upadek i narodziny wielkiej potęgi
Chiny to kraj z niesamowitą, wręcz niewyobrażalną dla każdego Europejczyka historią, sięgającą wstecz do czasów sprzed pięciu tysięcy lat, czyli okresu faraonów i mezopotamskich miast, po których cywilizacji zostały już tylko właściwie wyłącznie kamienie. Tymczasem mieszkańcy Państwa Środka po dziś dzień żyją w kulturze, której wcale liczne elementy zostały ukształtowane przed milleniami. Chiny jednak to nie tylko kraj wielkiej przeszłości, ich nowożytność także była bogata w wydarzenia doprawdy monumentalne. I właśnie ich przybliżeniu służyć ma książka autorstwa Jonathana Fenby’ego. Data: 2010-01-03
Jonathan Fenby - Chiny. Upadek i narodziny wielkiej potęgi
Chiny to kraj z niesamowitą, wręcz niewyobrażalną dla każdego Europejczyka historią, sięgającą wstecz do czasów sprzed pięciu tysięcy lat, czyli okresu faraonów i mezopotamskich miast, po których cywilizacji zostały już tylko właściwie wyłącznie kamienie. Tymczasem mieszkańcy Państwa Środka po dziś dzień żyją w kulturze, której wcale liczne elementy zostały ukształtowane przed milleniami. Chiny jednak to nie tylko kraj wielkiej przeszłości, ich nowożytność także była bogata w wydarzenia doprawdy monumentalne. I właśnie ich przybliżeniu służyć ma książka autorstwa Jonathana Fenby’ego. Data: 2010-01-03
Dział: literatura
Nicholas Thomas - Odkrycia. Podróże kapitana Cooka
Osoba Jamesa Cooka i jego wypraw na Pacyfik jest stosunkowo mało znana mieszkańcom kraju nad Wisłą, właściwie bowiem nie jest obecna w szkolnych podręcznikach historii, nie jest też obecna w społecznej świadomości i właściwie może naszym rodakom kojarzyć się równie dobrze z brytyjskimi czy amerykańskimi sportowcami tudzież przedstawicielom nauk ścisłych. Tymczasem dla ludzi z kultury Commonwealthu jest to wielki bohater, odkrywca porównywalny jeśli nie z Kolumbem, to z pewnością z takim choćby Marco Polo. Dobrze więc się stało, iż dość skromne polskojęzyczne piśmiennictwo wzbogaciło się o książkę autorstwa Nicholasa Thomasa poświęconą temu podróżnikowi. Data: 2009-09-14
Nicholas Thomas - Odkrycia. Podróże kapitana Cooka
Osoba Jamesa Cooka i jego wypraw na Pacyfik jest stosunkowo mało znana mieszkańcom kraju nad Wisłą, właściwie bowiem nie jest obecna w szkolnych podręcznikach historii, nie jest też obecna w społecznej świadomości i właściwie może naszym rodakom kojarzyć się równie dobrze z brytyjskimi czy amerykańskimi sportowcami tudzież przedstawicielom nauk ścisłych. Tymczasem dla ludzi z kultury Commonwealthu jest to wielki bohater, odkrywca porównywalny jeśli nie z Kolumbem, to z pewnością z takim choćby Marco Polo. Dobrze więc się stało, iż dość skromne polskojęzyczne piśmiennictwo wzbogaciło się o książkę autorstwa Nicholasa Thomasa poświęconą temu podróżnikowi. Data: 2009-09-14
Dział: literatura
Laurence Bergreen - Marco Polo: od Wenecji do Xanadu
Space, the last frontie... a właściwie może nie kosmos i może jeszcze trochę tych granic pozostało, niemniej podróże i odkrycia od zawsze zajmowały ludzką wyobraźnię, popychając co bardziej ambitnych, śmiałych tudzież zdesperowanych tam, gdzie nikt inny przed nimi się nie udał. Nawet jeśli pojęcie „wszystkich” ograniczyć tylko do przedstawicieli własnego kręgu kulturowego. Data: 2009-08-08
Laurence Bergreen - Marco Polo: od Wenecji do Xanadu
Space, the last frontie... a właściwie może nie kosmos i może jeszcze trochę tych granic pozostało, niemniej podróże i odkrycia od zawsze zajmowały ludzką wyobraźnię, popychając co bardziej ambitnych, śmiałych tudzież zdesperowanych tam, gdzie nikt inny przed nimi się nie udał. Nawet jeśli pojęcie „wszystkich” ograniczyć tylko do przedstawicieli własnego kręgu kulturowego. Data: 2009-08-08
Dział: literatura
Kim MacQuarrie - Ostatnie dni Inków
Inkowie może nie zawładnęli tak powszechną wyobraźnią jak makabryczni Aztekowi i ich władca Montezuma, a także ich niezwykłe wierzenia oraz osiągnięcia, niemniej gdzieś są w niej obecni, choć niejednokrotnie w mocno zniekształconej postaci, której bliżej do peruwiańskich muzykantów niźli wielkiej cywilizacji, która budowała mosty nad andyjskimi wąwozami i zakładała miasta tam, gdzie wielu innych uznałoby to po prostu za niemożliwe. Nieprawdopodobne szczególnie się wydaje dostojne miasto nazwane Machu Picchu, a także fakt, iż to wielomilionowe imperium padło pod ciosami zaledwie dwustu żądnych bogactw i władzy Hiszpanów. Data: 2009-07-18
Kim MacQuarrie - Ostatnie dni Inków
Inkowie może nie zawładnęli tak powszechną wyobraźnią jak makabryczni Aztekowi i ich władca Montezuma, a także ich niezwykłe wierzenia oraz osiągnięcia, niemniej gdzieś są w niej obecni, choć niejednokrotnie w mocno zniekształconej postaci, której bliżej do peruwiańskich muzykantów niźli wielkiej cywilizacji, która budowała mosty nad andyjskimi wąwozami i zakładała miasta tam, gdzie wielu innych uznałoby to po prostu za niemożliwe. Nieprawdopodobne szczególnie się wydaje dostojne miasto nazwane Machu Picchu, a także fakt, iż to wielomilionowe imperium padło pod ciosami zaledwie dwustu żądnych bogactw i władzy Hiszpanów. Data: 2009-07-18
Dział: literatura
Antony Beevor - Walka o Hiszpanię 1936-1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów
Czego może nas nauczyć historia? Wielu powiedziałoby, iż wszystkiego, właściwie wciąż wszystko powtarzamy, tak jak proces dorastania, starzenia się i umierania. Ale aby na pewno? Powtarzalność błędów sugerowałaby raczej, iż historia może nas co najwyżej uczyć, ale nie nauczyć... Data: 2009-03-28
Antony Beevor - Walka o Hiszpanię 1936-1939. Pierwsze starcie totalitaryzmów
Czego może nas nauczyć historia? Wielu powiedziałoby, iż wszystkiego, właściwie wciąż wszystko powtarzamy, tak jak proces dorastania, starzenia się i umierania. Ale aby na pewno? Powtarzalność błędów sugerowałaby raczej, iż historia może nas co najwyżej uczyć, ale nie nauczyć... Data: 2009-03-28
Dział: literatura
Izaak Babel - Konarmia
Godną jeśli nie powieści, to chociaż noweli jest już sama biografia Izaaka Babla, pisarza wyklętego właściwie przez wszystkich. Dla jednych jest on przedstawicielem zjawiska zwanego „żydokomuną”, przedstawiciela Narodu Wybranego, który poszedł robić bezbożną rewolucję, pozostawiając za sobą morze krwi i trupów. Inni z kolei dojrzą w nim inteligencika, która porwał się na czasy znacznie go przerastające, w konsekwencji czego poniósł on największe fiasko, mianowicie został pożarty przez rewolucję, której służył. Data: 2009-03-09
Izaak Babel - Konarmia
Godną jeśli nie powieści, to chociaż noweli jest już sama biografia Izaaka Babla, pisarza wyklętego właściwie przez wszystkich. Dla jednych jest on przedstawicielem zjawiska zwanego „żydokomuną”, przedstawiciela Narodu Wybranego, który poszedł robić bezbożną rewolucję, pozostawiając za sobą morze krwi i trupów. Inni z kolei dojrzą w nim inteligencika, która porwał się na czasy znacznie go przerastające, w konsekwencji czego poniósł on największe fiasko, mianowicie został pożarty przez rewolucję, której służył. Data: 2009-03-09
Dział: literatura
Jung Chang, Jon Halliday - Mao
My, Europejczycy, przywykliśmy do tego, iż świat się kręci wokół nas – to nasz kontynent określamy mianem Starego, określenie Nowego rezerwując dla krewniaków zza oceanu, resztę zaś ludzkości zwykliśmy wrzucać do worka Trzeciego Świata. W istocie jednak to nie między Skandynawią a Maltą biją serca największej grupy ludzi i nie między Hiperboreą a Uralem narodziła się cywilizacja. Europa to tylko „mały półwysep na zachodzie”, jak stwierdził chiński przywódca Mao Tse-Tung, któremu warto przyjrzeć się uważniej, jako że był on panem życia i śmierci czwartej części ludzkości. Data: 2009-01-11
Jung Chang, Jon Halliday - Mao
My, Europejczycy, przywykliśmy do tego, iż świat się kręci wokół nas – to nasz kontynent określamy mianem Starego, określenie Nowego rezerwując dla krewniaków zza oceanu, resztę zaś ludzkości zwykliśmy wrzucać do worka Trzeciego Świata. W istocie jednak to nie między Skandynawią a Maltą biją serca największej grupy ludzi i nie między Hiperboreą a Uralem narodziła się cywilizacja. Europa to tylko „mały półwysep na zachodzie”, jak stwierdził chiński przywódca Mao Tse-Tung, któremu warto przyjrzeć się uważniej, jako że był on panem życia i śmierci czwartej części ludzkości. Data: 2009-01-11
Dział: literatura
Rodric Braithwaite - Moskwa 1941. Największa bitwa II wojny światowej
Bitwa pod Moskwą (a właściwie to o Moskwę), która rozegrała się na przełomie 1941 i 1942 roku nie odcisnęła się w powszechnej – wyłączając kraje byłego Związku Radzieckiego, a zwłaszcza Rosji – świadomości tak mocnym piętnem, jak chociaż walki w Stalingradzie czy pod Kurskiem. Tymczasem w żadnej innej batalii – nie wyłączając wspomnianych powyżej – nie uczestniczyło tak wielu żołnierzy (oraz cywilów), jak właśnie pod stolicą ZSRR. Może nie była ona tak spektakularna, może toczyła się zbyt długo, a może powody tego są jeszcze inne. Data: 2009-01-03
Rodric Braithwaite - Moskwa 1941. Największa bitwa II wojny światowej
Bitwa pod Moskwą (a właściwie to o Moskwę), która rozegrała się na przełomie 1941 i 1942 roku nie odcisnęła się w powszechnej – wyłączając kraje byłego Związku Radzieckiego, a zwłaszcza Rosji – świadomości tak mocnym piętnem, jak chociaż walki w Stalingradzie czy pod Kurskiem. Tymczasem w żadnej innej batalii – nie wyłączając wspomnianych powyżej – nie uczestniczyło tak wielu żołnierzy (oraz cywilów), jak właśnie pod stolicą ZSRR. Może nie była ona tak spektakularna, może toczyła się zbyt długo, a może powody tego są jeszcze inne. Data: 2009-01-03
Dział: literatura
Antony Beevor - Stalingrad
Bitwa o Stalingrad była jedną z najbardziej krwawych i zażartych stoczonych w trakcie II wojny światowej. I choć wedle słynnego zdania ówczesnego przywódcy Związku Radzieckiego śmierć miliona osób jest już nie tragedią, a zwykłą statystyką, nazwa owego nieszczęsnego miasta położonego nad Wołgą po dziś dzień wielu ludziom kojarzy się z piekłem na ziemi. Bo w istocie walki, które miały tam miejsce od sierpnia 1942 roku do końca stycznia roku następnego tym w istocie były – najgłębszym kręgiem dantejskiego inferno. Data: 2008-10-09
Antony Beevor - Stalingrad
Bitwa o Stalingrad była jedną z najbardziej krwawych i zażartych stoczonych w trakcie II wojny światowej. I choć wedle słynnego zdania ówczesnego przywódcy Związku Radzieckiego śmierć miliona osób jest już nie tragedią, a zwykłą statystyką, nazwa owego nieszczęsnego miasta położonego nad Wołgą po dziś dzień wielu ludziom kojarzy się z piekłem na ziemi. Bo w istocie walki, które miały tam miejsce od sierpnia 1942 roku do końca stycznia roku następnego tym w istocie były – najgłębszym kręgiem dantejskiego inferno. Data: 2008-10-09
Dział: literatura
Nicolas Grimal - Dzieje starożytnego Egiptu
Czy ktoś nie słyszał w ciągu swego życia – dłuższego czy krótszego – o piramidach? A o zigguratach? Zadziwiające jest, jak bardzo budowle faraonów rozbudzają wyobraźnię milionów ludzi z całego świata, podczas gdy podobne dokonania innych ludów stanowią pasję garstki fascynatów. Ale może to nie stopień technicznego skomplikowania jest przyczyną owego fenomenu, lecz świadomość tego, jakże wiekowe są to konstrukcje… Data: 2008-07-02
Nicolas Grimal - Dzieje starożytnego Egiptu
Czy ktoś nie słyszał w ciągu swego życia – dłuższego czy krótszego – o piramidach? A o zigguratach? Zadziwiające jest, jak bardzo budowle faraonów rozbudzają wyobraźnię milionów ludzi z całego świata, podczas gdy podobne dokonania innych ludów stanowią pasję garstki fascynatów. Ale może to nie stopień technicznego skomplikowania jest przyczyną owego fenomenu, lecz świadomość tego, jakże wiekowe są to konstrukcje… Data: 2008-07-02
Dział: literatura
Aleksander Śpiewakowski - Samuraje
Stary witz z czasów realnego socjalizmu głosił, iż prawo wyporu cieczy odkrył Archimedes, a jeszcze wcześniej tylko uczeni radzieccy. Porzekadło to było refleksją na propagandę sukcesu rodem zza Buga, niejednokrotnie ośmieszaną przez takie indywidua, jak Trofim Łysenko i jego teorie. Nie znaczy to jednak, iż za naszą wschodnią granicą ne dokonywano prawdziwych odkryć, a pracownicy nauki byli tyle samo (mało) warci, co wspomniany szarlatan, nic z tych rzeczy. Po dziś dzień możemy zazdrościć „ludziom radzieckim” listy noblistów, jak i szacunku żywionego wobec naukowców, znajdującego przełożenie na jak najbardziej namacalne granty na badania. Data: 2008-06-13
Aleksander Śpiewakowski - Samuraje
Stary witz z czasów realnego socjalizmu głosił, iż prawo wyporu cieczy odkrył Archimedes, a jeszcze wcześniej tylko uczeni radzieccy. Porzekadło to było refleksją na propagandę sukcesu rodem zza Buga, niejednokrotnie ośmieszaną przez takie indywidua, jak Trofim Łysenko i jego teorie. Nie znaczy to jednak, iż za naszą wschodnią granicą ne dokonywano prawdziwych odkryć, a pracownicy nauki byli tyle samo (mało) warci, co wspomniany szarlatan, nic z tych rzeczy. Po dziś dzień możemy zazdrościć „ludziom radzieckim” listy noblistów, jak i szacunku żywionego wobec naukowców, znajdującego przełożenie na jak najbardziej namacalne granty na badania. Data: 2008-06-13
Dział: literatura
Jurij Felsztinski - Wysadzić Rosję
Co bardziej spostrzegawczy czytelnicy z pewnością dostrzegli, iż w tytule niniejszego tekstu umieściłem tylko jedno nazwisko spośród dwóch widniejących na okładce, a mianowicie zabrakło weń personaliów Aleksandra Litwinienki, zresztą wydrukowanych większą czcionką. Krok ten jest jak najbardziej wyrachowany i przemyślany, jest bowiem przejawem mego stosunku wobec tanich chwytów marketingowych, gdyż niewątpliwie takim jest tak silne wyeksponowanie na okładce nazwiska rosyjskiego agenta, mimo że jego rola przy powstawaniu książki była służebna, w żadnym zaś razie nie jest on jej autorem, co potwierdza adnotacja poświęcona prawom autorskim ze strony czwartej. Czy pozycja ta naprawdę wymaga aż takiej reklamy, by się tak dobrze sprzedać, jak to się stało jej udziałem, czy też broni się sama? Data: 2007-12-28
Jurij Felsztinski - Wysadzić Rosję
Co bardziej spostrzegawczy czytelnicy z pewnością dostrzegli, iż w tytule niniejszego tekstu umieściłem tylko jedno nazwisko spośród dwóch widniejących na okładce, a mianowicie zabrakło weń personaliów Aleksandra Litwinienki, zresztą wydrukowanych większą czcionką. Krok ten jest jak najbardziej wyrachowany i przemyślany, jest bowiem przejawem mego stosunku wobec tanich chwytów marketingowych, gdyż niewątpliwie takim jest tak silne wyeksponowanie na okładce nazwiska rosyjskiego agenta, mimo że jego rola przy powstawaniu książki była służebna, w żadnym zaś razie nie jest on jej autorem, co potwierdza adnotacja poświęcona prawom autorskim ze strony czwartej. Czy pozycja ta naprawdę wymaga aż takiej reklamy, by się tak dobrze sprzedać, jak to się stało jej udziałem, czy też broni się sama? Data: 2007-12-28
Dział: literatura
Paweł Jasienica - Pamiętnik
Paweł Jasienica jest osobą raczej już zupełnie nieznaną obecnej młodzieży, pokoleniu Neostrady. Sam ten fakt nie jest jakoś szczególnie zaskakujący, zważywszy na jej nikłe zainteresowanie historią – wszak domeną znanego pisarza – jak i upływ czasu od śmierci nieodżałowanego publicysty. A i starsi czytelnicy wobec bogactwa kolejnych i kolejnych pozycji dostępnych na wolnym już rynku stali się bardziej wymagający – czy więc właśnie co wznowiony przez wydawnictwo Prószyński i S-ka „Pamiętnik” naprawdę może wydać się interesujący dla osoby sięgającej obecnie po tą książkę? Data: 2007-12-20
Paweł Jasienica - Pamiętnik
Paweł Jasienica jest osobą raczej już zupełnie nieznaną obecnej młodzieży, pokoleniu Neostrady. Sam ten fakt nie jest jakoś szczególnie zaskakujący, zważywszy na jej nikłe zainteresowanie historią – wszak domeną znanego pisarza – jak i upływ czasu od śmierci nieodżałowanego publicysty. A i starsi czytelnicy wobec bogactwa kolejnych i kolejnych pozycji dostępnych na wolnym już rynku stali się bardziej wymagający – czy więc właśnie co wznowiony przez wydawnictwo Prószyński i S-ka „Pamiętnik” naprawdę może wydać się interesujący dla osoby sięgającej obecnie po tą książkę? Data: 2007-12-20