Matis
Stopien: Kapitan Gwiazdek: 4038
Dział: zapowiedzi
Do gry: Jagged Alliance: Back in Action Jagged Alliance: Back in Action
Seria Jagged Alliance od niepamiętnych czasów gości na ekranach komputerowych strategów. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że spędziłem przy wszystkich „kanonicznych” częściach gry wiele roboczogodzin, których nie żałuję. Do dziś zdarza mi się pogrywać w leciwą „dwójkę” i dodatki do niej Unfinished Business oraz Wildfire. Jako komputerowy konserwatysta bardzo niechętnie podchodziłem do wszelkiej maści „duchowych następców” serii, jak chociażby gry 7.62. Jagged Alliance w 3d, bez trybu turowego? Toż to barbarzyństwo!. A jak wygląda sprawa z Back in Action? Zacznijmy jednak od początku. Data: 2011-12-11
Do gry: Jagged Alliance: Back in Action Jagged Alliance: Back in Action
Seria Jagged Alliance od niepamiętnych czasów gości na ekranach komputerowych strategów. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że spędziłem przy wszystkich „kanonicznych” częściach gry wiele roboczogodzin, których nie żałuję. Do dziś zdarza mi się pogrywać w leciwą „dwójkę” i dodatki do niej Unfinished Business oraz Wildfire. Jako komputerowy konserwatysta bardzo niechętnie podchodziłem do wszelkiej maści „duchowych następców” serii, jak chociażby gry 7.62. Jagged Alliance w 3d, bez trybu turowego? Toż to barbarzyństwo!. A jak wygląda sprawa z Back in Action? Zacznijmy jednak od początku. Data: 2011-12-11
Dział: recenzje
Do gry: Cities XL 2012 Cities XL 2012
Czasami mam wrażenie, że sandboxowe gry z rodzaju SimCity podobnych są na wymarciu. Widujemy na sklepowych półkach różne pozycje o pokojowym zarządzaniu zasobami ludzkimi, od symulatorów farm, poprzez lotniska, a na gospodarstwie domowym kończąc. Towarem deficytowym są produkcje, w którym kontrolować możemy dużo większy organizm, jakim jest miasto, ze wszystkimi jego urokami i problemami. Miłośnicy tego typu przedsięwzięć do dziś „katują” leciwe SimCity 4 i powszechne jest zdanie, że na tym polu nie da się nic nowego stworzyć. Miałem ostatnio okazję spróbować swoich sił w najświeższej części cyklu Cities XL, który miał wnieść pewien powiew świeżości do tego zapomnianego gatunku. Czy tak się stało? Data: 2011-11-17
Do gry: Cities XL 2012 Cities XL 2012
Czasami mam wrażenie, że sandboxowe gry z rodzaju SimCity podobnych są na wymarciu. Widujemy na sklepowych półkach różne pozycje o pokojowym zarządzaniu zasobami ludzkimi, od symulatorów farm, poprzez lotniska, a na gospodarstwie domowym kończąc. Towarem deficytowym są produkcje, w którym kontrolować możemy dużo większy organizm, jakim jest miasto, ze wszystkimi jego urokami i problemami. Miłośnicy tego typu przedsięwzięć do dziś „katują” leciwe SimCity 4 i powszechne jest zdanie, że na tym polu nie da się nic nowego stworzyć. Miałem ostatnio okazję spróbować swoich sił w najświeższej części cyklu Cities XL, który miał wnieść pewien powiew świeżości do tego zapomnianego gatunku. Czy tak się stało? Data: 2011-11-17
Dział: recenzje
Do gry: Airport Simulator Airport Simulator
Bardzo lubię gry symulacyjno-menadżerskie. Niekoniecznie „klasyczne menadżery” spod znaków sportów wszelakich. Lubię czasami wczuć się w rolę przedstawiciela jakiejś specyficznej branży – im bardziej „egzotycznej” tym lepiej. Tym razem dzięki grze Airport Simulator miałem okazję przeżyć niezapomnianą przygodę jako szeroko pojęty „szefo” lotniska. Przygoda ta była dość krótka – spędziłem z grą na tyle czasu, aby poznać wszystkie jej funkcje, nie mniej jednak niż wymaga recenzencka dokładność i ani sekundy dłużej. Obawiam się, że jeszcze kilka chwil upodobniłoby stan mojej psychiki do bohaterów utworów Lovecrafta i wyjęłoby mnie z życia Redakcji wprost do symulatora zakładu zamkniętego. Niekoniecznie w wirtualnej wersji. Data: 2011-04-05
Do gry: Airport Simulator Airport Simulator
Bardzo lubię gry symulacyjno-menadżerskie. Niekoniecznie „klasyczne menadżery” spod znaków sportów wszelakich. Lubię czasami wczuć się w rolę przedstawiciela jakiejś specyficznej branży – im bardziej „egzotycznej” tym lepiej. Tym razem dzięki grze Airport Simulator miałem okazję przeżyć niezapomnianą przygodę jako szeroko pojęty „szefo” lotniska. Przygoda ta była dość krótka – spędziłem z grą na tyle czasu, aby poznać wszystkie jej funkcje, nie mniej jednak niż wymaga recenzencka dokładność i ani sekundy dłużej. Obawiam się, że jeszcze kilka chwil upodobniłoby stan mojej psychiki do bohaterów utworów Lovecrafta i wyjęłoby mnie z życia Redakcji wprost do symulatora zakładu zamkniętego. Niekoniecznie w wirtualnej wersji. Data: 2011-04-05
Dział: recenzje
Do gry: Poker Simulator Poker Simulator
Gra w pokera zalicza się do najbardziej znanych i najpopularniejszych tradycyjnych gier karcianych na świecie. Setki tysięcy osób na całym globie grają w różne odmiany tej gry - zarówno przy spotkaniu ze znajomymi, jak i turniejach internetowych czy konwencjonalnych. Jedna z najlepszych i najbardziej wyjątkowych firm wydawniczych na rynku (za sprawą publikowania zaniedbywanych przez innych dystrybutorów „przygodówek” i gier logicznych), IQ Publishing, postanowiła uraczyć nas „nowym” (światowa premiera miała miejsce ponad rok temu) symulatorem pokera. Gra ta daje nam wątpliwą przyjemność gry w chyba najpopularniejszą odmianę pokera – Texas Hold`em, w wersji No Limit. Czy jest to gra warta uwagi? Moim zdaniem nie, i postaram się to udowodnić w dalszej części mojego wywodu. Data: 2010-11-28
Do gry: Poker Simulator Poker Simulator
Gra w pokera zalicza się do najbardziej znanych i najpopularniejszych tradycyjnych gier karcianych na świecie. Setki tysięcy osób na całym globie grają w różne odmiany tej gry - zarówno przy spotkaniu ze znajomymi, jak i turniejach internetowych czy konwencjonalnych. Jedna z najlepszych i najbardziej wyjątkowych firm wydawniczych na rynku (za sprawą publikowania zaniedbywanych przez innych dystrybutorów „przygodówek” i gier logicznych), IQ Publishing, postanowiła uraczyć nas „nowym” (światowa premiera miała miejsce ponad rok temu) symulatorem pokera. Gra ta daje nam wątpliwą przyjemność gry w chyba najpopularniejszą odmianę pokera – Texas Hold`em, w wersji No Limit. Czy jest to gra warta uwagi? Moim zdaniem nie, i postaram się to udowodnić w dalszej części mojego wywodu. Data: 2010-11-28
Dział: zapowiedzi
Do gry: Poker Simulator Poker Simulator
Poker posiada dość długi rodowód jak na grę karcianą – jego początków można dopatrywać się w pierwszej połowie XIX wieku. Dla jednych jest to gra wręcz mistyczna, a dla innych – czysta matematyka. Lada dzień pojawi się na rynku nowoczesny komputerowy symulator pokera – czy jest na co czekać? Data: 2010-10-12
Do gry: Poker Simulator Poker Simulator
Poker posiada dość długi rodowód jak na grę karcianą – jego początków można dopatrywać się w pierwszej połowie XIX wieku. Dla jednych jest to gra wręcz mistyczna, a dla innych – czysta matematyka. Lada dzień pojawi się na rynku nowoczesny komputerowy symulator pokera – czy jest na co czekać? Data: 2010-10-12
Dział: zapowiedzi
Do gry: Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic
Torped szum, diesla śpiew, dzika plaża pośród drzew... Okręty podwodne mają swój specyficzny urok. Nie są to majestatyczne krążowniki, potężne pancerniki, czy charakterystyczne lotniskowce. Owalne kształty, ciasne wnętrza, warunki bhp i poziom higieny niskie nawet jak na standardy marynarki wojennej. Jednak możliwości eksploracji podwodnych głębin i zarazem infiltracji głębokich tyłów nieprzyjaciela to wymarzone życie dla krzyżówki Kapitana Nemo z Czarnobrodym. I wielu graczy komputerowych. Pierwszy raz z serią Silent Hunter zetknąłem się przy okazji premiery „jedynki”. Od tego czasu nie odpuściłem sobie żadnej części. Cóż nowego szykują dla nas – wilków morskich dobrodzieje z Ubisoft? Data: 2010-02-25
Do gry: Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic Silent Hunter 5: Battle of the Atlantic
Torped szum, diesla śpiew, dzika plaża pośród drzew... Okręty podwodne mają swój specyficzny urok. Nie są to majestatyczne krążowniki, potężne pancerniki, czy charakterystyczne lotniskowce. Owalne kształty, ciasne wnętrza, warunki bhp i poziom higieny niskie nawet jak na standardy marynarki wojennej. Jednak możliwości eksploracji podwodnych głębin i zarazem infiltracji głębokich tyłów nieprzyjaciela to wymarzone życie dla krzyżówki Kapitana Nemo z Czarnobrodym. I wielu graczy komputerowych. Pierwszy raz z serią Silent Hunter zetknąłem się przy okazji premiery „jedynki”. Od tego czasu nie odpuściłem sobie żadnej części. Cóż nowego szykują dla nas – wilków morskich dobrodzieje z Ubisoft? Data: 2010-02-25
Dział: recenzje
Do gry: Destroyer Command Destroyer Command
Symulatory wojenne nie są najpopularniejszym gatunkiem gier komputerowych. Gdyby komuś przyszło na myśl zrobić ranking popularności poszczególnych gatunków, to nie wiem, czy gry, w których mamy przyjemność wcielić się w załoganta lub dowódcę jakiegoś pojazdu znalazłyby się w pierwszej dziesiątce. Zazwyczaj są to tytuły tworzone przez pasjonatów dla pasjonatów. Nawet po zmniejszeniu wszystkich opcji dotyczących realizmu na minimum, to i tak spora część mniej doświadczonych i obeznanych z wojennym kunsztem graczy nie podoła. O ile symulatory samolotów i czołgów są względnie popularne, to prawdziwe symulatory morskie można policzyć na palcach obu dłoni – nawet tych, należących do niewidomego drwala z pierwszymi objawami choroby Parkinsona. Tak więc pojawienie się na rynku symulatora niszczyciela zwróciło nań uwagę komputerowych wilków morskich. Czy Destroyer Command jest spełnieniem marzeń, czy raczej czymś, co nigdy nie powinno zostać zwodowane? Data: 2009-11-08
Do gry: Destroyer Command Destroyer Command
Symulatory wojenne nie są najpopularniejszym gatunkiem gier komputerowych. Gdyby komuś przyszło na myśl zrobić ranking popularności poszczególnych gatunków, to nie wiem, czy gry, w których mamy przyjemność wcielić się w załoganta lub dowódcę jakiegoś pojazdu znalazłyby się w pierwszej dziesiątce. Zazwyczaj są to tytuły tworzone przez pasjonatów dla pasjonatów. Nawet po zmniejszeniu wszystkich opcji dotyczących realizmu na minimum, to i tak spora część mniej doświadczonych i obeznanych z wojennym kunsztem graczy nie podoła. O ile symulatory samolotów i czołgów są względnie popularne, to prawdziwe symulatory morskie można policzyć na palcach obu dłoni – nawet tych, należących do niewidomego drwala z pierwszymi objawami choroby Parkinsona. Tak więc pojawienie się na rynku symulatora niszczyciela zwróciło nań uwagę komputerowych wilków morskich. Czy Destroyer Command jest spełnieniem marzeń, czy raczej czymś, co nigdy nie powinno zostać zwodowane? Data: 2009-11-08
Dział: recenzje
Do gry: Demigod Demigod
(Autor pragnie ostrzec Czytelników i poinformować ich, że NAPRAWDĘ ubóstwia gry sieciowe. Dobre gry sieciowe.) Data: 2009-07-14
Do gry: Demigod Demigod
(Autor pragnie ostrzec Czytelników i poinformować ich, że NAPRAWDĘ ubóstwia gry sieciowe. Dobre gry sieciowe.) Data: 2009-07-14
Dział: recenzje
Do gry: Blood Bowl Blood Bowl
Ciężko znaleźć osobę zainteresowaną fantastyką, która nie kojarzy nazwy Warhammer. Ogromne uniwersum Wojennego Młota można porównać do wczesnego renesansu. Z tą różnicą, że oprócz różnych odmian homo sapiens możemy tam spotkać przedstawicieli mniej lub bardziej znanych ras fantastycznych – orki, gobliny, elfy, krasnoludy, skaveni (szczuro-ludzie) czy istoty opętane przez Chaos. Mroczny świat znany z serii gier figurkowych, „papierowych” RPG-ów daleki jest od takiego, który można by określić mianem „względnie spokojnego”. Ciągłe wojny, wszechobecna atmosfera zniszczenia i nieuniknionej śmierci skutkują wytworzeniem swoistej „kultury” tej krainy. Odbija się to również w sporcie. Miast spokojnego odbijania piłki mamy krzyżówkę futbolu amerykańskiego z filmem gore klasy B. Grę, w której słowem faul określa się nie użycie przesadnej siły względem oponenta, a sprowadzeniem przez drużynę krasnoludów sprzętu oblężniczego na boisko, czy potraktowanie członka drużyny przeciwnej kulą ognia, gdy sędzia odwróci wzrok. Witamy w Blood Bowl. Data: 2009-06-26
Do gry: Blood Bowl Blood Bowl
Ciężko znaleźć osobę zainteresowaną fantastyką, która nie kojarzy nazwy Warhammer. Ogromne uniwersum Wojennego Młota można porównać do wczesnego renesansu. Z tą różnicą, że oprócz różnych odmian homo sapiens możemy tam spotkać przedstawicieli mniej lub bardziej znanych ras fantastycznych – orki, gobliny, elfy, krasnoludy, skaveni (szczuro-ludzie) czy istoty opętane przez Chaos. Mroczny świat znany z serii gier figurkowych, „papierowych” RPG-ów daleki jest od takiego, który można by określić mianem „względnie spokojnego”. Ciągłe wojny, wszechobecna atmosfera zniszczenia i nieuniknionej śmierci skutkują wytworzeniem swoistej „kultury” tej krainy. Odbija się to również w sporcie. Miast spokojnego odbijania piłki mamy krzyżówkę futbolu amerykańskiego z filmem gore klasy B. Grę, w której słowem faul określa się nie użycie przesadnej siły względem oponenta, a sprowadzeniem przez drużynę krasnoludów sprzętu oblężniczego na boisko, czy potraktowanie członka drużyny przeciwnej kulą ognia, gdy sędzia odwróci wzrok. Witamy w Blood Bowl. Data: 2009-06-26
Dział: recenzje
Do gry: Company of Heroes: Tales of Valor Kompania Braci: Chwała Bohaterom
Company of Heroes bez wahania można określić mianem strategii kultowej. Bardzo dobra kampania i świetny tryb multiplayer spowodowały, że gra zyskała tysiące fanów na całym świecie. Pierwszy dodatek - Na Linii Frontu - dał nam dwie świetne i długie kampanie dla jednego gracza oraz umożliwił przejęcie kontroli nad dwiema nowymi nacjami. Czy Chwała Bohaterom powtórzy jego sukces? Niniejszą recenzję pragnąłbym podzielić na dwie części. W pierwszej opiszę tryb dla jednego gracza, a w drugiej grę wieloosobową. Data: 2009-06-17
Do gry: Company of Heroes: Tales of Valor Kompania Braci: Chwała Bohaterom
Company of Heroes bez wahania można określić mianem strategii kultowej. Bardzo dobra kampania i świetny tryb multiplayer spowodowały, że gra zyskała tysiące fanów na całym świecie. Pierwszy dodatek - Na Linii Frontu - dał nam dwie świetne i długie kampanie dla jednego gracza oraz umożliwił przejęcie kontroli nad dwiema nowymi nacjami. Czy Chwała Bohaterom powtórzy jego sukces? Niniejszą recenzję pragnąłbym podzielić na dwie części. W pierwszej opiszę tryb dla jednego gracza, a w drugiej grę wieloosobową. Data: 2009-06-17
Dział: recenzje
Do gry: Frontiers: Liberty or Death Frontiers: Liberty or Death
Wyobraźmy sobie, że za kilkaset lat Stany Zjednoczone, już jako oficjalne Imperium (nawet z własnym Imperatorem!) rozpoczynają proces amerykanizacji i ogólnego „uczłowieczania” kosmosu. Szczególnie ciekawie prezentuje się planeta zamieszkiwana przez rasę Zirl – bogata w rzadkie surówce mineralne. Propaganda Wu... Imperatora Sama przedstawia przedstawicieli tego gatunku jako złych i bezdusznych oprawców zagrażających światowej (kosmicznej?) demokracji – zarządzona zostaje misja ratunkowo-stabilizacyjna. W imię Boga, pokoju i miłości korpus ekspedycyjny rusza do akcji. Nie lubisz kosmitów? A może chciałbyś ukrócić ponadczasową doktrynę „stabilizacji” USA? Zapraszam do lektury dalszej części recenzji gry Frontiers: Liberty or Death. Wszelkiej maści pancerze wspomagane i karabinki najnowszej generacji do wypożyczenia w okienku obok. Data: 2009-03-10
Do gry: Frontiers: Liberty or Death Frontiers: Liberty or Death
Wyobraźmy sobie, że za kilkaset lat Stany Zjednoczone, już jako oficjalne Imperium (nawet z własnym Imperatorem!) rozpoczynają proces amerykanizacji i ogólnego „uczłowieczania” kosmosu. Szczególnie ciekawie prezentuje się planeta zamieszkiwana przez rasę Zirl – bogata w rzadkie surówce mineralne. Propaganda Wu... Imperatora Sama przedstawia przedstawicieli tego gatunku jako złych i bezdusznych oprawców zagrażających światowej (kosmicznej?) demokracji – zarządzona zostaje misja ratunkowo-stabilizacyjna. W imię Boga, pokoju i miłości korpus ekspedycyjny rusza do akcji. Nie lubisz kosmitów? A może chciałbyś ukrócić ponadczasową doktrynę „stabilizacji” USA? Zapraszam do lektury dalszej części recenzji gry Frontiers: Liberty or Death. Wszelkiej maści pancerze wspomagane i karabinki najnowszej generacji do wypożyczenia w okienku obok. Data: 2009-03-10
Dział: recenzje
Do gry: Empire: Total War Empire: Total War
Seria Total War przyciąga swoją marką miliony fanów z całego świata. Pierwsza część, Shogun, pozwalała nam podbić feudalna Japonię. Medieval dawał nam możliwość zaprowadzenia nowego ładu na Starym Kontynencie. Rome przenosił nas w czasy starożytnego Rzymu. Druga część Medievala, mimo lekkich uproszczeń w stosunku do poprzedniczki, sprzedała się całkiem nieźle, i imponowała grafiką. Przez kilka miesięcy po premierze ostatniego z epizodów miłośnicy serii zastanawiali się, gdzie przeniesie nas kolejny tytuł z marką „Total War”. Nieoficjalnie mówiło się o kontynuacji Rome. Twórcy szybko rozwiali wątpliwości – tym razem poznamy od podszewki wiek XVIII i zbudujemy od podstaw nasze własne imperium kolonialne! Data: 2009-03-02
Do gry: Empire: Total War Empire: Total War
Seria Total War przyciąga swoją marką miliony fanów z całego świata. Pierwsza część, Shogun, pozwalała nam podbić feudalna Japonię. Medieval dawał nam możliwość zaprowadzenia nowego ładu na Starym Kontynencie. Rome przenosił nas w czasy starożytnego Rzymu. Druga część Medievala, mimo lekkich uproszczeń w stosunku do poprzedniczki, sprzedała się całkiem nieźle, i imponowała grafiką. Przez kilka miesięcy po premierze ostatniego z epizodów miłośnicy serii zastanawiali się, gdzie przeniesie nas kolejny tytuł z marką „Total War”. Nieoficjalnie mówiło się o kontynuacji Rome. Twórcy szybko rozwiali wątpliwości – tym razem poznamy od podszewki wiek XVIII i zbudujemy od podstaw nasze własne imperium kolonialne! Data: 2009-03-02
Dział: felietony
Do gry: Codename: Panzers - Cold War Codename: Panzers - Cold War: Fakty i mity
Rok 1945, Biały Gołąb ponownie wzbił się w powietrze. Hitler nie żyje, Niemcy skapitulowały, a 3 miesiące później również i Japonia złożyła broń. II wojna światowa dobiegła końca. Podpisano pakty w atmosferze zgody i pojednania. Nikt nie spodziewał się jednak, że koniec jednego konfliktu może być początkiem następnego. W tym wypadku ani Niemcy, ani kraje azjatyckie wiele do powiedzenia nie miały - tutaj głos posiadał Związek Radziecki oraz NATO na czele z USA. Nowo rozpoczęta wojna polityczna szybko przerodziła się w wyścig zbrojny, który pomiędzy owymi stronami nabrał niewiarygodnego tempa. Ponownie rozpętała się wojna. Zimna wojna. Zimna wojna okazała się konfliktem długim i interesującym - wiele podczas niego się działo. Wiadomo zatem, że interesujących rzeczy nie zostawia się w spokoju i ktoś postanowił to w końcu wykorzystać tworząc na jej podstawię grę. Padło na znaną serię Codename: Panzers. Tak oto jej nowa odsłona zatytułowana Cold War będzie opowiadać o konflikcie pomiędzy ZSRR a NATO. Podobnie jak i w poprzednich częściach tak i tutaj wydarzenia przedstawione w grze nie są do końca zgodne z tym co zapisane jest na kartach historii. Nie odbierało to dotychczas większej przyjemności, co więcej, każda część serii była dopracowana i bardzo grywalna. Czy będzie tak i tym razem? Na ten temat wypowiadzą się trzej redaktorzy naszego serwisu. Data: 2009-01-31
Do gry: Codename: Panzers - Cold War Codename: Panzers - Cold War: Fakty i mity
Rok 1945, Biały Gołąb ponownie wzbił się w powietrze. Hitler nie żyje, Niemcy skapitulowały, a 3 miesiące później również i Japonia złożyła broń. II wojna światowa dobiegła końca. Podpisano pakty w atmosferze zgody i pojednania. Nikt nie spodziewał się jednak, że koniec jednego konfliktu może być początkiem następnego. W tym wypadku ani Niemcy, ani kraje azjatyckie wiele do powiedzenia nie miały - tutaj głos posiadał Związek Radziecki oraz NATO na czele z USA. Nowo rozpoczęta wojna polityczna szybko przerodziła się w wyścig zbrojny, który pomiędzy owymi stronami nabrał niewiarygodnego tempa. Ponownie rozpętała się wojna. Zimna wojna. Zimna wojna okazała się konfliktem długim i interesującym - wiele podczas niego się działo. Wiadomo zatem, że interesujących rzeczy nie zostawia się w spokoju i ktoś postanowił to w końcu wykorzystać tworząc na jej podstawię grę. Padło na znaną serię Codename: Panzers. Tak oto jej nowa odsłona zatytułowana Cold War będzie opowiadać o konflikcie pomiędzy ZSRR a NATO. Podobnie jak i w poprzednich częściach tak i tutaj wydarzenia przedstawione w grze nie są do końca zgodne z tym co zapisane jest na kartach historii. Nie odbierało to dotychczas większej przyjemności, co więcej, każda część serii była dopracowana i bardzo grywalna. Czy będzie tak i tym razem? Na ten temat wypowiadzą się trzej redaktorzy naszego serwisu. Data: 2009-01-31
Dział: felietony
Do gry: Warhammer 40000: Dawn of War II Warhammer 40000: Dawn of War II - betatest
Warhammer 40 000 Dawn of War zapisał się złotymi kartami w historii gier RTS. Wraz z trzema dodatkami dał mi i wielu innych graczy setki godzin rozrywki z najwyższej półki. Firma Relic, twórcy serii wykorzystali swoje doświadczenie i stworzyli Company of Heroes – grę bazującą na systemie gry DoW–a , ale osadzoną w konwencji drugiej wojny światowej. Teraz, bogatsi o nowe doświadczenia, postanowili dać nam możliwość powrotu do mrocznego i klimatycznego świata z 40 milenium. Czy będzie to powrót udany? Sądzę, że bardzo, zwłaszcza, że jako posiadacz Soulstorma (ostatniego dodatku do części pierwszej) miałem możliwość testowania wersji beta tydzień przed zwykłymi śmiertelnikami. Gra wgniotła mnie w moje fotel (a konkretniej w drewnianą namiastkę, z której korzystam od lat). Pozwólcie, że podzielę się z Wami moimi odczuciami odnośnie tej gry w prawdopodobnie pierwszym oficjalnym beta-teście. Postaram się rozbić to co widziałem na czynniki pierwsze, aby ukazać Wam jasno i wyraźnie to, co miałem (zazwyczaj) przyjemność oglądać. Data: 2009-01-24
Do gry: Warhammer 40000: Dawn of War II Warhammer 40000: Dawn of War II - betatest
Warhammer 40 000 Dawn of War zapisał się złotymi kartami w historii gier RTS. Wraz z trzema dodatkami dał mi i wielu innych graczy setki godzin rozrywki z najwyższej półki. Firma Relic, twórcy serii wykorzystali swoje doświadczenie i stworzyli Company of Heroes – grę bazującą na systemie gry DoW–a , ale osadzoną w konwencji drugiej wojny światowej. Teraz, bogatsi o nowe doświadczenia, postanowili dać nam możliwość powrotu do mrocznego i klimatycznego świata z 40 milenium. Czy będzie to powrót udany? Sądzę, że bardzo, zwłaszcza, że jako posiadacz Soulstorma (ostatniego dodatku do części pierwszej) miałem możliwość testowania wersji beta tydzień przed zwykłymi śmiertelnikami. Gra wgniotła mnie w moje fotel (a konkretniej w drewnianą namiastkę, z której korzystam od lat). Pozwólcie, że podzielę się z Wami moimi odczuciami odnośnie tej gry w prawdopodobnie pierwszym oficjalnym beta-teście. Postaram się rozbić to co widziałem na czynniki pierwsze, aby ukazać Wam jasno i wyraźnie to, co miałem (zazwyczaj) przyjemność oglądać. Data: 2009-01-24
Dział: recenzje
Do gry: Lightning: Poland Lightning: Poland
Pierwszego września 1939 roku niemiecki Wehrmacht wkroczył na terytorium Drugiej Rzeczpospolitej. Mimo heroicznej postawy żołnierzy polskiej armii przeważające siły wroga, przy wsparciu Sowietów, wygrały. Chcielibyście zmienić historię? Dać łupnia najeźdźcy? Macie teraz niepowtarzalną okazję. Inna sprawa, czy warto z niej skorzystać. Data: 2009-01-11
Do gry: Lightning: Poland Lightning: Poland
Pierwszego września 1939 roku niemiecki Wehrmacht wkroczył na terytorium Drugiej Rzeczpospolitej. Mimo heroicznej postawy żołnierzy polskiej armii przeważające siły wroga, przy wsparciu Sowietów, wygrały. Chcielibyście zmienić historię? Dać łupnia najeźdźcy? Macie teraz niepowtarzalną okazję. Inna sprawa, czy warto z niej skorzystać. Data: 2009-01-11
Dział: recenzje
Do gry: Wings of War: Famous Aces Wings of War: Famous Aces
Podniebne pojedynki asów lotnictwa w czasie Wielkiej Wojny stanowią jedną z najciekawszych kart w historii lotnictwa. Toporne i prymitywne, choć zarazem na swój sposób piękne maszyny, i siedzący za ich sterami rycerze przestworzy. Żadnych rakiet, szybkostrzelnych działek czy radarów – tylko karabiny maszynowe i prymitywne bomby. O spadochronie praktycznie nie słyszano, oszklenie kabiny nie istniało. W takich warunkach rodziły się legendy. Któż nie słyszał o Czerwonym Baronie? Na pewno niejeden z was chciałby poczuć smak podniebnych wyzwań z lat 1914-1918. Okazuje się, że aby poczuć klimat drewnianych topornych maszyn, nie trzeba nawet wychodzić z domu. Data: 2008-11-25
Do gry: Wings of War: Famous Aces Wings of War: Famous Aces
Podniebne pojedynki asów lotnictwa w czasie Wielkiej Wojny stanowią jedną z najciekawszych kart w historii lotnictwa. Toporne i prymitywne, choć zarazem na swój sposób piękne maszyny, i siedzący za ich sterami rycerze przestworzy. Żadnych rakiet, szybkostrzelnych działek czy radarów – tylko karabiny maszynowe i prymitywne bomby. O spadochronie praktycznie nie słyszano, oszklenie kabiny nie istniało. W takich warunkach rodziły się legendy. Któż nie słyszał o Czerwonym Baronie? Na pewno niejeden z was chciałby poczuć smak podniebnych wyzwań z lat 1914-1918. Okazuje się, że aby poczuć klimat drewnianych topornych maszyn, nie trzeba nawet wychodzić z domu. Data: 2008-11-25
Dział: recenzje
Do gry: Ardeny 1944-1945 Ardeny 1944-1945
Ofensywa w Ardenach była jedną z ostatnich niemieckich prób wywalczenia korzystnego dla III Rzeszy pokoju, a już na pewno najbardziej zmasowaną i na największą skalę. Siła i upór, z jaką zmęczeni wojną i uważani za „pokonanych” żołnierze niemieccy wbili się w pozycje alianckie zaskoczyła dowództwo sił sprzymierzonych. Ostatecznie bohaterska i heroiczna obrona Aliantów oraz odsiecz w postaci m.in. sił generała Pattona zatrzymała impet niemieckiego uderzenia. Bitwa o Ardeny została przegrana przez Niemców... Gra planszowa Ardeny 1944-45 umożliwia nam modyfikację tej historii. Data: 2008-09-13
Do gry: Ardeny 1944-1945 Ardeny 1944-1945
Ofensywa w Ardenach była jedną z ostatnich niemieckich prób wywalczenia korzystnego dla III Rzeszy pokoju, a już na pewno najbardziej zmasowaną i na największą skalę. Siła i upór, z jaką zmęczeni wojną i uważani za „pokonanych” żołnierze niemieccy wbili się w pozycje alianckie zaskoczyła dowództwo sił sprzymierzonych. Ostatecznie bohaterska i heroiczna obrona Aliantów oraz odsiecz w postaci m.in. sił generała Pattona zatrzymała impet niemieckiego uderzenia. Bitwa o Ardeny została przegrana przez Niemców... Gra planszowa Ardeny 1944-45 umożliwia nam modyfikację tej historii. Data: 2008-09-13
Dział: recenzje
Do gry: The Club The Club
Ludzkie oczy od dawna domagały się rozlewu krwi. Barbarzyńskie instynkty drzemią w prawie każdym z nas. Starożytni Rzymianie chcąc zaspokoić popyt na żądzę mordu wymyślili walki gladiatorów. Mimo legendy brutalności, jaką ten „sport” obrósł, zainteresowani tematem bowiem wiedzą, że śmiertelność na arenie nie była zbyt wysoka, a dobijanie rannych stanowiło raczej w większości przypadków wymysł Hollywoodu, niźli powszechność, to „pojedynki na śmierć i życie” inspirowały wielu artystów i reżyserów. Stanowiły także wzór dla twórców gier komputerowych. Firma Bizarre Creations, znana z serii wyścigów Projekt Gotham Racing, postanowiła spróbować swoich sił w troszkę innej gałęzi sportu. Data: 2008-06-26
Do gry: The Club The Club
Ludzkie oczy od dawna domagały się rozlewu krwi. Barbarzyńskie instynkty drzemią w prawie każdym z nas. Starożytni Rzymianie chcąc zaspokoić popyt na żądzę mordu wymyślili walki gladiatorów. Mimo legendy brutalności, jaką ten „sport” obrósł, zainteresowani tematem bowiem wiedzą, że śmiertelność na arenie nie była zbyt wysoka, a dobijanie rannych stanowiło raczej w większości przypadków wymysł Hollywoodu, niźli powszechność, to „pojedynki na śmierć i życie” inspirowały wielu artystów i reżyserów. Stanowiły także wzór dla twórców gier komputerowych. Firma Bizarre Creations, znana z serii wyścigów Projekt Gotham Racing, postanowiła spróbować swoich sił w troszkę innej gałęzi sportu. Data: 2008-06-26
Dział: recenzje
Do gry: Warhammer 40000: Dawn of War - Soulstorm Warhammer 40000: Dawn of War - Soulstorm
Czasami zastanawiam się jak to jest, że niektóre firmy wydają gry bardzo zróżnicowane pod względem jakości, a inne firmy wyrzucają na rynek hit za hitem. Za przykład takiej „fabryki” hitów można uznać Relic Entertainment. Homeworld wraz z sequelem, rewelacyjny Company of Heroes z dodatkiem, i wreszcie fenomenalny, osadzony w realiach Warhammera 40 000 Dawn of War. O popularności tej gry może świadczyć chociażby wydanie do niej 3 dodatków, w tym dwóch samodzielnych. Najnowszy z nich, Soulstorm, będący zwieńczeniem „starej” serii i ostatnim tytułem firmowanym logiem Games Workshop przed premiera DoWa 2 wyszedł właśnie na światło dzienne. Czy utrzyma godną tradycję wielokrotnie nagradzanych młodszych braci, czy może w myśl zasady „co za dużo to niezdrowo” pozostawi po sobie niesmak? Data: 2008-04-29
Do gry: Warhammer 40000: Dawn of War - Soulstorm Warhammer 40000: Dawn of War - Soulstorm
Czasami zastanawiam się jak to jest, że niektóre firmy wydają gry bardzo zróżnicowane pod względem jakości, a inne firmy wyrzucają na rynek hit za hitem. Za przykład takiej „fabryki” hitów można uznać Relic Entertainment. Homeworld wraz z sequelem, rewelacyjny Company of Heroes z dodatkiem, i wreszcie fenomenalny, osadzony w realiach Warhammera 40 000 Dawn of War. O popularności tej gry może świadczyć chociażby wydanie do niej 3 dodatków, w tym dwóch samodzielnych. Najnowszy z nich, Soulstorm, będący zwieńczeniem „starej” serii i ostatnim tytułem firmowanym logiem Games Workshop przed premiera DoWa 2 wyszedł właśnie na światło dzienne. Czy utrzyma godną tradycję wielokrotnie nagradzanych młodszych braci, czy może w myśl zasady „co za dużo to niezdrowo” pozostawi po sobie niesmak? Data: 2008-04-29
Dział: recenzje
Do gry: Company of Heroes: Opposing Fronts Kompania Braci: Na linii frontu
Firma Relic jest ponad wszelką wątpliwość jednym z najlepszych developerów gir strategicznych. Wszystkie ich dzieła były innowacyjne, i dopracowane w najmniejszym detalu. Kultowy Homeworld do dziś uważany przez wielu za najlepszą strategię „kosmiczną”, innowacyjny, osadzony w realiach uniwersum Warhammera 40K Dawn of War i przede wszystkim rewelacyjne Company of Heroes, szczyt kunsztu, i ucieleśnienie snów każdego miłośnika drugiej wojny światowej. Niedawno światło dzienne ujrzał samodzielny dodatek do tej wybitnej strategii. Czy Company of Heroes: Opposing Fronts, sprzedawane w pewnym nadwiślańskim kraju jako: Kompania Braci: Na linii frontu dorówna poprzedniczce i przejmie berło Króla RTSów? Zapraszam do dalszej części tekstu. Data: 2007-11-07
Do gry: Company of Heroes: Opposing Fronts Kompania Braci: Na linii frontu
Firma Relic jest ponad wszelką wątpliwość jednym z najlepszych developerów gir strategicznych. Wszystkie ich dzieła były innowacyjne, i dopracowane w najmniejszym detalu. Kultowy Homeworld do dziś uważany przez wielu za najlepszą strategię „kosmiczną”, innowacyjny, osadzony w realiach uniwersum Warhammera 40K Dawn of War i przede wszystkim rewelacyjne Company of Heroes, szczyt kunsztu, i ucieleśnienie snów każdego miłośnika drugiej wojny światowej. Niedawno światło dzienne ujrzał samodzielny dodatek do tej wybitnej strategii. Czy Company of Heroes: Opposing Fronts, sprzedawane w pewnym nadwiślańskim kraju jako: Kompania Braci: Na linii frontu dorówna poprzedniczce i przejmie berło Króla RTSów? Zapraszam do dalszej części tekstu. Data: 2007-11-07
Dział: poradniki
Do gry: Company of Heroes Company of Heroes: Kompania Braci
Witam w poradniku do jednej z najlepszych strategii ostatnich lat – Company of Heroes: Kompania Braci. Nie będzie to opis przejścia – kampania jest prosta, średniozaawansowany gracz nie będzie miał z jej ukończeniem większych problemów. W niniejszym opracowaniu skupiłem się raczej na poradach taktycznych i efektywnym wykorzystaniu jednostek. Zapraszam do lektury! Data: 2007-10-23
Do gry: Company of Heroes Company of Heroes: Kompania Braci
Witam w poradniku do jednej z najlepszych strategii ostatnich lat – Company of Heroes: Kompania Braci. Nie będzie to opis przejścia – kampania jest prosta, średniozaawansowany gracz nie będzie miał z jej ukończeniem większych problemów. W niniejszym opracowaniu skupiłem się raczej na poradach taktycznych i efektywnym wykorzystaniu jednostek. Zapraszam do lektury! Data: 2007-10-23
Dział: recenzje
Do gry: Emergency 4: Global Fighters For Life Emergency 4: Global Fighters For Life
Data: 2007-02-04
Do gry: Emergency 4: Global Fighters For Life Emergency 4: Global Fighters For Life
Data: 2007-02-04